Artykuły sponsorowane:

piątek, 11 lutego 2011

kapitał sam nie przyjdzie

Wiele osób na początku swej nowej, przedsiębiorczej drogi, zastanawia się, w jaki sposób zgromadzić kapitał oraz jak pozyskać inwestorów na realizację swoich planów.

Nie można udzielić tutaj bezpośredniej odpowiedzi ale trzeba powiedzieć sobie jasno, że należy to zrobić. Trzeba zgromadzić kapitał. Jeśli się tego nie uczyni, można się pożegnać z biznesem. Bez wątpienia, zgromadzenie kapitału na inwestycje, to zajęcie numer jeden dla osoby przedsiębiorczej. Nie ważne jak - byleby skutecznie.

Przy okazji warto wspomnieć, że nie da się zgromadzić dużego kapitału nie robiąc nic. Oczywiście można czekać za jakimś spadkiem, za jakąś wygraną... zresztą, nawet jeżeli dostaniemy pierwszy milion, to istnieje większe prawdopodobieństwo, że prędzej go stracimy niż go zwielokrotnimy. Niestety nie pamiętam, kto jest autorem tych słów ale jeden z multimilionerów powiedział kiedyś, że trudniej mu było zdobyć pierwszy tysiąc dolarów niż późniejsze miliony. Tak więc może zamiast głupiego serialu przeznaczyć tą godzinkę dziennie na jakieś dodatkowe czynności? Sukces sam nie nadejdzie... .

poniedziałek, 7 lutego 2011

Eliminacja

„Nie gromadzić, lecz eliminować. Codziennie nie zwiększać, lecz zmniejszać. Szczytem kultywowania jest zawsze prostota.”
Bruce Lee

Zastanów się przez chwilę, jak wygląda Twój dzień. Wstajesz, idziesz do pracy, wracasz, jesz obiad, jakieś TV, przejrzysz kilka stron internetowych, kilkakrotnie sprawdzisz pocztę i do łóżka. Oczywiście nie zapomnisz o dodatkowej pracy, jak sprzątanie, ponowne sprawdzenie poczty, przeczytanie gazety, coś przynieść, coś wynieść, i znów sprawdzić pocztę a dodatkowo w ramach rozrywki jakieś demotywatory. I tak cały czas.

Rezultat? Jesteś cały czas zajęty. Owszem, zdarzy Ci się poleżeć troszkę i poleniuchować ale jesteś zajęty. Robisz to, robisz tamto. Niestety jak już pewnie zauważyłeś, ten model się nie sprawdza. Niby jesteś odpowiedzialny ale pozwalasz na to żeby Twój czas bezpowrotnie mijał. Tracisz sekunda po sekundzie.

Co zmienić? Przede wszystkim efektywność. Możesz być bardzo wydajny i robić wiele różnych rzeczy, ale na cóż one, skoro nie ma z tego żadnego efektu?

Zasada Pareto mówi wyraźnie, 20 % tego co robisz, wpływa na 80 % tego kim jesteś. Analogicznie, 20% Twojej pracy, wpływa na 80% Twoich zarobków i 80% odwiedzin swojej strony internetowej masz z 20% linków. Zatem łatwo zauważyć, że zapewne zajmujesz się 80% rzeczy, które wpływają tylko na 20% Twojego szczęścia.

Pora to zmienić. Wyeliminuj więc, zbędne 80% rzeczy, na które poświęcasz czas i zajmij się 20%. Tymi najważniejszymi. Prowadzisz biznes? Zapewne tylko 20% klientów generuje Ci aż 80% dochodu, po cóż więc zajmować się pozostałymi 80% klientów?

Wyeliminuj także czynności, które wykonujesz tylko po to, by zbić czas i oszukać siebie, że jesteś zajęty. Ustalaj sobie dzienne priorytety typu dzisiaj muszę napisać artykuł na bloga, dzisiaj przeczytam ten bestseller, który leży od roku na półce, dzisiaj pojadę na targ i zakupię trzy jabłonki, które wsadzę w ogrodzie, dzisiaj napiszę maila w sprawie promocji mojej strony internetowej itp. I realizuj to. Codziennie jeden cel, który uznasz za najważniejszy.

Zgodnie z tym, co napisałem – ustalam sobie cel na jutro. Wypełnić i zanieść do urzędu wniosek o ustalenie warunków zabudowy. Jesienią zaplanowałem rozpoczęcie wiosną budowy domu, tymczasem od trzech miesięcy nie mam czasu by zanieść jeden wniosek do urzędu. Podobnie zresztą było z wnioskiem o warunki przyłącza energetycznego. Mimo, ze od oddziału dzielą mnie jakieś dwa kilometry, niewypełniony wniosek leżał w teczce prawie pół roku! Przez to moje zwlekanie już wiem, że wykop fundamentów na pewno nie rozpocznie się wiosną. Wszystko przez pozorowanie, że jestem zajęty i nie mam czasu.

sobota, 5 lutego 2011

Docelowy dochód

Jakże często mamy jakieś plany, pomysły a przede wszystkim marzenia. Chcemy mieć to, mieć tamto, być tu i być tam. W porządku. Ale co z tego, skoro nie wiemy nawet, ile pieniędzy potrzebujemy, by móc cieszyć się życiem, jakiego pragniemy. Dlatego polecam zrobić sobie krótkie ćwiczenie.

Polega ono na obliczeniu kwoty, jaką powinniśmy miesięcznie zarabiać, by móc cieszyć się takim życiem, jakiego chcemy. Od czego zacząć? Od zastanowienia się, jak wyglądałoby Twoje życie., gdybyś na swoim kocie bankowym miał ogromną kwotę. Może raz w miesiącu wyjeżdżałbyś na tygodniowy wypoczynek w egzotyczne miejsca, może raz w miesiącu odwiedzałbyś SPA albo też wykupiłbyś karnet na basen. Podlicz ile by Cię to miesięcznie kosztowało i zastanów się następnie, co chciałbyś posiadać. Wiesz, że wymarzone audi można mieć np. za 1 000zł miesięcznie? Oczywiście biorąc kredyt, więc uwzględnij także koszty kredytów. Dolicz koszty stałe (opłaty, ubezpieczenia, żywność) i przekonaj się ile pieniędzy miesięcznie potrzebujesz, by móc cieszyć się życiem, o jakim marzysz!

Mnie wyszło 30 000zł. Co daje to ćwiczenie? Sprawia, że zaczynasz wizualizować swoje wymarzone życie, poprawia motywację i wskazuje Ci konkretną kwotę, jaką musisz miesięcznie zdobywać, by spełnić swoje marzenia.

niedziela, 30 stycznia 2011

Styczeń - podsumowanie

Ponieważ jutro wyjeżdżam na snowboard w polskie Tatry, więc przed białym szaleństwem, postanowiłem zrobić krótkie sprawozdanie ze stycznia.

Otóż:
1. Odłożyłem 10% dochodu - 160,00
2. Dwukrotnie wypożyczyłem moje oświetlenie - 30,00
Pozwolę sobie jeszcze na króciutki komentarz, otóż koszt zakupu stroboskopów i innych lamp do oświetlania dyskotek wyniósł 270,00 zł. Kwota ta zainwestowana na lokacie dałaby zysk ok. 1,30 zł. a ja zaś osiągnąłem zysk prawie trzydziestokrotnie większy!

3. Jak już wcześniej wspomniałem zakup oświetlenia związany był z chęcią działalności DJskiej i organizacji imprez. Zacząłem więc pytać dalszych znajomych o to, jakie nagłośnienie mogą mi polecić. Tym samym jeden z nich postanowił wziąć mnie na dwie osiemnastki jako "pomocnika". Umówiliśmy się, że za jeden wieczór jako początkujący dostanę 50zł. Więc... dodatkowe 100,00 zł.

4. Sprzedałem 3 miejsca pod artykuły na tym blogu - 27,00

5. I na koniec analiza mojego portfela inwestycyjnego: jedno zdrożało, drugie staniało ale zysk dało w wysokości 7,00 zł.

Podsumowując, ogólnie udało mi się dotychczas zebrać 1 354,04 zł.
A teraz w góry! :)


piątek, 21 stycznia 2011

Kilka inspirujących cytatów

Jeśli zauważasz, że znajdujesz się po stronie większości, czas, byś się zatrzymał i zastanowił.
Mark Twain

Każdemu, kto musi liczyć się z groszem, brakuje wyobraźni.
Oscar Wilde

Wiele złych kroków uczyniono, stojąc w miejscu.
Fortune Cookie

Nasze działania nie zawsze dają poczucie szczęścia, ale nie ma szczęścia bez działania.
Benjamin Disraeli

Aby żyć pełnią życia, należy być w ciągłym ruchu, bo tylko wtedy każdy dzień jest inny.
Paulo Coelho

Największy błąd popełnia ten, kto myśląc, ze może zrobić niewiele - nie zrobi nic.
Hanna Krall


Ludzie, którzy tracą czas czekając, aż zaistnieją najbardziej sprzyjające warunki, nigdy nic nie zdziałają. Najlepszy czas na działanie jest teraz!
Mark Fisher

W konfrontacji strumienia ze skałą strumień zawsze wygrywa, nie przez swoją siłę a przez swoją wytrwałość.
Budda

Wygrywa tylko ten, kto ma jasno określony cel i nieodparte pragnienie, aby go osiągnąć.
Napoleon Hill


czwartek, 13 stycznia 2011

Dwa różne sposoby patrzenia

1. Biedni. Najważniejsza edukacja. Swój czas przeznaczają na naukę, na osiąganie coraz lepszych ocen, certyfikatów i dyplomów. W związku z tym liczą na lepiej płatną pracę, na większe możliwości jej znalezienia. Zamiast zająć się swoimi finansami, zadowalają się zdobytą wiedzą na różnorodne tematy (oprócz finansowych). W wielu wypadkach są dobrze wykształceni i inne osoby odnajdują w nich swój autorytet. Niestety mimo wszystko borykają się z problemami finansowymi. Nawet jeżeli uda się pozorować im życie na dość wysokim poziomie w rzeczywistości każde nieprzewidziane wydarzenie może zniweczyć cały wysiłek.

2. Bogaci. Lubią wyzwania finansowe. Myślą przedsiębiorczo i chętnie inwestują oraz prowadzą własną działalność. Podejmują różne finansowe działania z radością i myślą o spełnieniu, jakie odczują, gdy uda się im zrealizować cel. Szukają okazji do pomnażania kapitału i zyskiwania coraz większej wiedzy finansowej. Zdobywanie pieniędzy traktują jak grę, której wynikiem jest stan konta bankowego. Kochają tą grę i udoskonalają jej taktykę.

środa, 5 stycznia 2011

Hamujące przekonania w drodze ku bogactwu

Jakże często odmawiamy sobie kupna lepszej odzieży i wypicia kawy w mieście, bo oszczędzamy. Nie idziemy po katalogi turystyczne, bo po co, skoro nas na to nie stać? Chcielibyśmy odwiedzić Rzym, czy Barcelonę… ale nas nie stać.

Czy myśląc w ten sposób mamy rację? Oczywiście, że tak. W momencie, gdy myślisz, że dane dobro jest dla Ciebie niedostępne to tak jest. Mówisz sobie „nie stać mnie” i koniec, bo po co podejmować jakiś trud skoro mnie nie stać? Po co iść do biura podróży, skoro z Twoimi zarobkami możesz najwyżej w lecie nad jezioro wyskoczyć? Po co w ogóle wybijać się ze swojej strefy komfortu… zaraz… zagalopowałem się.

Jakiego komfortu? Co Ty nazywasz komfortem? Czy fakt, że masz małe mieszkanko i stałe zatrudnienie oznacza dla Ciebie komfort? A co w momencie, gdy pojawi się jakaś choroba i aby żyć dalej, potrzebna będzie spora suma pieniędzy? A co w momencie, gdy nie będziesz już mógł zarabiać? Czy czekanie 180 minut za pociągiem jest przyjemniejsze niż jazda Audi A8? Nadal myślisz, że żyjesz komfortowo?

Po pierwsze zmień swoje przekonania! Powtarzaj sobie „Why not?” i aby urzeczywistnić swoje cele i marzenia zapisz je sobie a potem sporządź plan działania. Przy tworzeniu planu, zagłęb się w szczegóły, ponieważ już w tym momencie rozpoczynasz realizację swojego marzenia. Uwierz mi, że możesz być w szoku, gdy spostrzeżesz, że lot do Rzymu w obie strony może kosztować tylko 150zł a cały wyjazd zamknąć się w kwocie kilkuset złotych! Są osoby, które w podróż dookoła świata biorą ze sobą tylko 200 dolarów!

Nie omijaj ekskluzywnych galerii i drogich butików, przeglądaj katalogi, umów się na jazdę próbną drogim autem. Poczuj się jak milioner. Twórz swoją wizję jako osoby bogatej i postaraj się tak żyć. Nie żałuj wydania ostatniego banknotu w portfelu, być może jutro wróci do Ciebie wraz z innymi, nowymi banknotami. Nie pozwól, by Twoje pieniądze leżały w szufladzie, niech pracują dla Ciebie, niech się mnożą a Ty ciesz się z ich wydawania.

Jak ktoś Cię zapyta na co wydałbyś milion złotych, umiej odpowiedzieć. Skoro nie wiesz jak wykorzystałbyś taką kwotę to po co Ci ona? Dlaczego w lotto kilka milionów ma wygrać osoba, która po sprawdzeniu kuponu dostałaby zawału serca? Wiedz zatem na co i ile potrzebujesz pieniędzy i zacznij działać!