Artykuły sponsorowane:

czwartek, 7 października 2010

Krótko o celach

Większość z nas nie ma pojęcia, czego tak naprawdę chce. Niektórzy odpowiadają "szczęścia" ale przecież szczęście można kupić w butelce wina lub odczuć je w momencie, gdy znajdziemy na ulicy 5zł. Oczywiste jest wiec, że powinniśmy sprecyzować, czego tak naprawdę chcemy.

Pamiętajmy jednak o tym, aby nasze cele były trudne do zrealizowania, wręcz nierealne! Dlaczego? Ponieważ cele mało realne motywują nas do działania i dają nam większe podekscytowanie. Czasami możemy nawet doświaqdczyć przypływu lekkiej adrenaliny... jak się mocno nakręcimy na zrealizowanie celu, to wszelkie bariery ustępują - liczy sie tylko wykonanie celu.

Jeżeli postanowisz, że dziennie będziesz zarabiał 100zł (czyli troszkę więcej niż obecnie) to nie odczujesz wielkiej motywacji. Inaczej zaś będzie jeżeli będziesz chciał zarabiać dziennie 1000zł. Zaczniesz wtedy myśleć kreatywnie i szuakć nowych możliwości. Jeśli nie zniechęcisz się po pierwszych porażkach - gratuluję, wkrótce będziesz zarabiał 1000zł dziennie!

"Wygrywa tylko ten, kto ma jasno określony cel i nieodparte pragnienie, aby go osiągnąć" Napoleon Hill

niedziela, 3 października 2010

Określ czas!

Wiesz doskonale, ile razy miałeś genialny pomysł na zarobienie masy pieniędzy. W Twojej głowie tworzyły się scenariusze przyszłych hitów kinowych, największych bestsellerów książkowych, dziesiątki najróżniejszych stron internetowych i kilka ciekawych pomysłów na biznes.

Gwarantuję Ci, że nie jesteś wstanie zliczyć tych wszystkich pomysłów. Pojawiały się co pewien czas w różnych miejscach i dotyczyły najróżniejszych dziedzin. Łączy je tylko jedno... nigdy nie zostały zrealizowane. Trzeba również przyznać, że większość z nich nie została nawet ruszona.

Podobnie jest z celami. Mówisz sobie, zdobędę certyfikat znajomości języka angielskiego, nauczę się grać na gitarze, zdobędę najwyższy szczyt Afryki - Kilimandżaro. Mijają jednak dni, tygodnie, miesiące, lata... i nic.

Jak to zmienić? Przede wszystkim zastosuj się do moich rad:

1. Napisany cel. Jeżeli coś postanawiasz, zapisz to! Zrób listę swoich celów i codziennie na nią spoglądaj. Nie pozwól sobie, byś zapomniał o swoich celach.

2. Podziel się swoimi celami z innymi. Jeżeli nie chcesz mówić o tym swoim znajomym - załóż bloga. Napisz w notatce o swoich celach i rozliczaj się z ich realizacji ze swoimi czytelnikami. Poczujesz się dzięki temu bardziej zmobilizowany.

3. Ustal ramy czasowe! Tego punktu nie możesz w żadnym wypadku pominąć. Nie wystarczy napisać na kartce: napiszę ebooka "Niezależność finansowa, dlaczego nie?" i powiedzieć o tym kumplowi. Trzeba także ustalić konkretny termin na realizację celu np. trzy miesiące.



Na zakończenie chciałbym jeszcze podzielić się własnym doświadczeniem. Pod koniec marca wyznaczyłem sobie cel - "zdobyć milion złotych". Realizując punkt pierwszy zapisałem mój cel na kartce. Zgodnie z punktem drugim założyłem bloga i na bieżąco informuję Was o moich postępach, dzięki czemu czuję się bardziej zmotywowany do działania.

Niestety zapomniałem o punkcie trzecim. Nie ustaliłem, że np. do 1-wszego maja zgromadzę 100zł, do 1 sierpnia 500zł a do końca roku 1500zł. To właśnie przez to zaniedbanie, mimo, że upłynęło już ponad 150 dni od wyznaczenia sobie celu "zdobyć milion", na koncie mam śmieszną kwotę 285zł. Dlatego wyznaczam sobie teraz ramę czasową. Do końca 2010r. na tym koncie pojawi się równe 1000zł. Tyle.

wtorek, 21 września 2010

Bogaci inwestują, biedni oszczędzają

Robert Kiyosaki, milioner i autor wielu książek motywacyjnych, wielokrotnie wspomina, że w biznesie liczy się inwestowanie.

Oszczędzanie daje dochody bankom, inwestowanie inwestorom! Warto to sobie zapamiętać. Mimo, iż wydaje się często, że 6% na lokacie to naprawdę dużo w momencie, gdy uwzględnimy inflację zyski są niewielkie.

W związku z tym postanowiłem przeprowadzić dywersyfikację portfela i zakupić monetę o nominale 2 euro "75. rocznica założenia Państwa Watykańskiego" za kwotę 285zł. Wierzę, że inwestycję zaliczę do udanych.

wtorek, 14 września 2010

160,00zł - reguła 10%

Jeżeli interesujesz się niezależnością finansową, na pewno słyszałeś o słynnej regule odkładania dziesięciu procent dochodów.

Myślę, że nie trzeba w tej kwestii dużo wyjaśniać. Reguła 10%, mówi wyraźnie, by odkładać 10% wszelkich dochodów. Najlepiej robić to od razu po otrzymaniu środków, bo wtedy najmniej odczuwamy zmniejszenie się gotówki "do wydania". Warto robić to regularnie aby stało się to naszym nawykiem. Dzięki systematycznemu oszczędzaniu nieustannie przybliżamy się do niezależności finansowej i naszego bogactwa. Zgromadzone środki są także zabezpieczeniem na wypadek utraty pracy oraz umożliwiają inwestowanie w różne źródła.

Wiele osób uważa, że przy "polskich pensjach" trudno odkładać 10%, bo wynajęcie mieszkania, wszelkie opłaty i wyżywienie oraz nieustannie powiększające się podatki pochłaniają niemal cały dochód. Należny jednak uświadomić sobie, że robimy to dla własnego dobra! Skoro ktoś nie jest w stanie odłożyć 10%, niech będzie to 5%, albo chociaż 50zł.

Systematyczne oszczędzanie i procent składany sprawią, że po kilku/kilkunastu latach osiągniemy ciekawą sumkę na koncie a co z tą sumką zrobić będziemy się martwić później. Najważniejsze jest wyrobić sobie ten nawyk oszczędzania!

Zawsze znajdzie się odpowiednia filozofia do zaniechania działania, "bo to, bo tamto..." ale jak napisał Paulo Coelho "Człowiek powinien wybierać swój los, a nie zadowalać się tym, co dostaje". Dlatego weź sprawy w swoje ręce i postanów, że np. siedemnastego dnia każdego miesiąca będziesz przelewał na oddzielne konto określoną kwotę. Korzyści nie odczujesz za rok czy dwa ale za kilkanaście lat będziesz się cieszył, że podjąłeś dobrą decyzję.

Ja, przelewam dzisiaj na konto "pierwszy milion" kwotę 160zł, uzyskując 285,68zł w sumie.

niedziela, 5 września 2010

Plan na wrzesień

Cóż, dobry plan to spisany plan. A jeżeli podzielę się nim z innymi osobami, którym również przedstawię stopień jego wykonania, czuję się bardziej zobowiązany. Uważam, że ważne jest stawianie sobie realnych celów w realnym czasie. Ale trzeba to określić. Nie wystarczy powiedzieć sobie, zrobię to, zrobię tamto... potrzeba wyraźnych ram czasowych! Inaczej przekładamy nasze cele w nieskończoność.

Oto plan na wrzesień:
1. Wywieźć na skup złom, który leży od dawna w ogrodzie.
2. Wysłać agencjom reklamowym ofertę udostępnienia miejsca pod billboard na mojej działce.
3. Wysłać przepis kulinarny do miesięcznika "Przyślij przepis".
4. Rozpoczęcie projektu dot. kursu nauki języka niemieckiego i angielskiego (szczegóły wkrótce).
5. Założenie dwóch ministron, generujących dochód z reklam i PP.
6. Rozpoczęcie współpracy z nowym Programem Partnerskim.
7. Poprawki w ebooku o inwestowaniu w numizmatykę.

sobota, 28 sierpnia 2010

Powrót do rzeczywistości

Ostatnio zapanowała na tym blogu cisza. Nie pojawiały się notatki, artykuły, wpisy - dosłownie nic się nie działo. Mimo to spoglądając na wykres odwiedzin tego bloga, zauważam, że ilość wyświetleń strony cały czas rośnie w górę... . Dlaczego? Pewnie dlatego, że coraz więcej osób trafia na tego bloga z wyszukiwarki i linków, które od czasu do czasu zamieszczam na różnych stronach. Trudno tu mówić o sukcesie ale blog rozwija się w dobrym kierunku :)

A teraz o tym, dlaczego nie pojawiały się wpisy. Otóż najzwyczajniej w świecie ostatnie dwa tygodnie spędziłem w słonecznej Italii, zwiedzając piękne miasta i równocześnie wypoczywając nad Adriatykiem. Niestety, cały pobyt wraz z wszystkimi wydatkami i transportem kosztował mnie ok 3000zł ale naprawdę było warto. Mam teraz silniejszą motywację, by zdobyć pierwszy milion i osiągnąć niezależność finansową. Wtedy będę mógł o wiele częściej podróżować i poznawać inne kultury. Będę mógł robić to na co mam ochotę. Czuć się tak jak przez ostatnie dwa tygodnie. A naprawdę warto!

Jeśli nie wiesz o czym mówię, idź do najdroższej restauracji w swoim mieście i zamów kawę z ciastkiem. Dzięki temu przez chwilę poczujesz się inaczej i umocnisz swoją motywację osiągnięcia niezależności finansowej. Spróbuj!

To tyle. Od poniedziałku znów czekają na mnie obowiązki, pogoda w Polsce jest koszmarna oraz niesamowicie brakuje mi włoskiego wina do spaghetti i pizzy. Czeka mnie jeszcze inne zadanie - ułożenie planu dojścia do mojego miliona. Za kilka dni napiszę co udało mi się wymyślić :)

środa, 4 sierpnia 2010

Czy naprawdę chcemy mieć milion?

Któż z nas nie pragnie posiadać na swoim koncie miliona? Któż z nas nie pragnie mieć kilkakrotnie razy wiekszych dochodów? Czy jednak na pewno tego pragniemy?

Należy sobie uzmysłowić, że chcemy przede wszystkim czuć się jak milionerzy. Marzymy o luksusie. W swoich głowach mamy obraz piaszczystych plaż, alpejskich domków narciarskich, stylowego domu czy nawet pałacyku i regularnych pobytów w SPA. Brzmi przyjemnie. Timothy Ferriss napisał "Milion dolarów w banku to żadna fantazja. Fantazją jest styl życia, całkowita wolność, na którą pozwala ta kwota."

Warto także dodać, że zdecydowana większość milionerów nie nosi drogich butów i zegarków, nie jeżdżą długimi limuzynami i nie mieszkają w luksusowych willach z basenami. Nie jadają także w wykwintnych restauracjach i nie spędzają weekendów na Dominikanie. Typowy milioner jest osobą po pięćdziesiątce, która cały swój czas poświęca na gromadzenie kapitału. Żyje znacznie pnizej swoich finansowych możliwości.

Jak więc widać, na lepsze życie powinniśmy pozwolić sobie już teraz! Nie stanie sie bogatym ten, kto będzie szczędził sobie grosza. Małymi kroczkami powinniśmy się cały czas przybliżać do niezależności finansowej poprzez zarabianie większej ilości pieniędzy i wydawaniu mniej niż sie zarabia, by móc zacząć inwestować. Dzięki procentowi składanemu możemy o wiele szybciej zdobyć swój pierwszy milion. Pomyśl o tym już teraz i zacznij! Nie zapomnij jednak o prowadzeniu aktywnego życia, bo najlepszych wspomnień dostarczy Ci styl życia a nie posiadanie miliona. Lepiej prowadzić wyjątkowe życie i wolniej dochodzić do miliona niż zniszczyć swoje życie prywatne i koncentrować się na jak najszybszym gromadzniu kapitału.

Osoba o mentalności biedaka chce przejsć w jak najmłodszym wieku na emeryturę by resztę życia spędzić na leniuchowaniu - osoba o mentalności milionera bedzie tak postępowała, że zapewni sobie czas na przygodę i wypoczynek przez całe życie.